Aquavoice Tadeusz Łuczejko

Aktualności · News

 

3 Koncerty projektu Aquavoice

Gdańsk

17.05.2014 - sobota

Bydgoszcz

23.05.2014 - piątek

Toruń

24.05.2014 - sobota

 

Recenzje w magazynach i prasie
Reviews in magazines and newspapers
- - -

Pierwsza odsłona AQUAVOICE w barwach Zoharum.

Pierwsza odsłona AQUAVOICE w barwach Zoharum. Jednak „Grey” – to już ósmy album w dyskografii tego projektu. 10 kompozycji, wypełniających ów krążek, penetrują nieco inne niż dotychczas rejony muzyczne. Dalej mamy do czynienia z elektroniką w najczystszej postaci. Teraz jednak jest ona bliższa stylistyce postindustrialnej, eksperymentalnej, aniżeli muzyce ambient, z jaką kojarzony był do tej pory AQUAVOICE.

Zmieniła się nieco formuła, brzmienie, jednak metoda twórcza i podejście do materii dźwięku nie uległo przemianie. Jak zawsze w przypadku Tadeusza, punktem wyjścia jest brzmienie, wydobywane z syntezatorów i komputerów. To ono daje początek układanki, w której krok po kroku, niczym z „klocków” rodzi się muzyka, czasem inspirowana filmem, czasem literaturą, poszukuje sprzężenia zwrotnego, ujścia dla silnej warstwy emocjonalnej, która jej towarzyszy.

Niezwykle istotny jest również proces produkcyjny. Za brzmienie „Grey” odpowiada Marcin Bociński, specjalista doskonale znany szczególnie w środowisku muzyki elektronicznej i awangardowej.

To wydawnictwo jest ściśle limitowane do 500 sztuk.
Wydanie CD w 3 panelowym ekopacku.
Premiera: 12.07.2013 (podczas festiwalu Ambient w Gorlicach)

 

Darknation:

To już ósma płyta Tadeusza Łuczejko pod szyldem Aquavoice. Wydaje mi się, że projekt powinien być Wam znany. Łuczejko komponuje muzykę elektroniczną już od końca lat 70-tych (w grupie Pracownia Trójwymiarowych Marzeń), właściwie jest jej weteranem na rodzimym podwórku. Oprócz Aquavoice muzyk organizuje Ambient Festiwal w Gorlicach, w tym roku odbyła się już piętnasta edycja. Po wojażach w Requiem Records i Generator (świetnie przyjęta płyta „Cold” z 2008 roku”) tym razem zawitał do katalogu Zoharum.

Aquavoice to dla mnie taka marka, że jego płyty mogę kupić w ciemno i jestem pewny wysokiego poziomu. Oczywiście tak jest też i tym razem. Najbardziej cieszy mnie, że ciągle się rozwija. Teraz jest to wędrówka w bardziej eksperymentalne elektroniczne rejony, gdzie podążamy w przestrzenie postindustrialne i kosmiczne. Ambient oczywiście też jest tutaj mocno obecny, posłuchajcie choćby przyjemnie płynący siódmy kawałek „Invisible World”.

Pozostałe 8 elementów „Grey” to układanka zgrabnie połączonych komputerowych sampli, syntezatorowych melodii, field recording i ambientowych dronów. Zrytmizowane pasaże Łuczejki przygotowane są bardzo starannie i z niezwykłym wyczuciem. To samo tyczy się brzmienia, za które odpowiada Marcin Bociński, producent znany choćby z Nemezis. W efekcie powstał dobrze zrealizowany, przekonywujący album, który dyskretnie i z wyczuciem działa na moją wyobraźnie. Duże doświadczenie muzyków dobitnie tutaj daje znać o sobie. Czy są jakieś minusy? Póki co, nic mi nie rzuciło się do uszów.

 

Only Good Music:

Oglądając pudełko najnowszego albumu projektu Aquavoice zastanawiałem się nad znaczeniem jego tytułu. Dlaczego "Grey"? Wiele można powiedzieć o tej muzyce, lecz na pewno nie jest "szara".

Odnosząc się do symboliki kolorów szary nie kojarzy się Polakom zbyt dobrze: od apatii, śmierci po monotonną codzienność. Tymczasem nowe wydawnictwo Aquavoice uderza w nieco inna nutę szarości. Muzyka na "Grey" z pozoru neutralna psychologicznie, składa się na interesujący przekaz, który porusza. Sekretem są tu niewielkie domieszki różnych elementów muzycznych (również pochodzenia industrialnego), które interesująco wkomponowują się w strukturę kompozycji. Bez wątpienia dominujące wydają się wszelkie czynniki (nazwijmy je) kosmiczne - te związane z poszukiwaniami sygnałów radiowych pochodzących z przestrzeni kosmicznej, ale również praca motywiczna powodująca u konsumenta muzyki "kosmiczne" skojarzenia.

Elementy mikro- i makro- formalne kompozycji są przewidziane przez Tadeusza Łuczejko w najdrobniejszym detalu. Nie brakuje wyraźnych motywów melodyczno - rytmicznych  (choćby "Radiowaves"), ale i delikatnie snutych tkanek dźwiękowych ("Terra Incognita"), pełnych nieokreśloności i duchowości ("Air Sanctuary").

Nawiązując do projektu S.E.T.I album "Grey" nazwałbym interesującym sygnałem o złożonej strukturze charakteryzującej się pewną regularnością. To nie szum odległej cywilizacji, to starannie wyselekcjonowany sygnał komunikacyjny...

 

Vital Weekly:

Life from other space is still a massive source of musical inspiration, perhaps because we have no clue about it. Here we have Polish musician Tadeusz Luczejko, who calls himself Aquavoice, and his microphone is up in the sky, with the opening piece 'S.E.T.I. Project'. The search for extraterrestrial life goes on, and hopefully I will not be accused of laziness when I compare this music with that of Andrew Lagowski, who sometimes works as S.E.T.I., but let's not forget SETI either, who released an album on Instinct Ambient in 1995. There are similarities in the use of the name, but also in musical approach. Lots of analogue synthesizer sounds, which are set to 'long sustain', and 'heavenly atmosphere' - both of them near the push button that says 'cosmic settings' - and we have a lift-off. Aquavoice takes us up for trip to 'Terra Incognita', to the 'Invisible World' and we see the 'Child Of The Moon' and an 'Air Sanctuary'. Holding court on earth are the sadly passed away Pete Namlook and Biosphere to see if the controls are set for the sun, and they are. Auqavoice plays text book ambient music and there is nothing wrong with that. There isn't a single moment where one could think that Aquavoice does something you haven't encountered before - especially on those mid 90s ambient/house waves - but he does it with great care for sonic detail and these ten pieces are a delight to hear. What more could you want? Every era needs it's own chill out music.

 

ChainDLK:

Even if this is the eighth album of this project, this is the first release I've heard about. According to the press notes this album is "a bit more experimental than simply ambient or Berlin school" but, in facts, this release, rather than an ambient album, is a kaleidoscope where converge at least three major influences: dark ambient soundscapes, trip hop rhythms and a bit of new age influences.

"S.E.T.I. Project" opens this release with a radio transmission, a noisy loop and small noises while "Magma" instead is a form of industrial trip-hop. "Child Of The Moon" starts with a sharp noise until the soundscape gradually emerges. "Terra Incognita" is a gentle interlude to the longest track of this album "Radiowaves" that return to the hypnotic beats in the first part while the second relies on an oriental mood. With "Glassgames" and "Invisible World" there's a sort of chill-out time while "Air Sanctuary" and "Liquid Plejades" return to dark ambient territories. An unreferenced hidden track closes this release with an oriental and meditative loop gently colored by small noises.

This is a release where sharp experimentalism and quiet soundscapes converge in a listening without boring moments. A remarkable release.

 

Gangleri:

This is a very cool album! “Grey” opens with some pretty dark ambient and immediately goes over into something rhythmical (no, no ‘trance ambient’) and gradually grows into a weird sound collage (with ‘trance ambient’ elements), not as minimalistic as Zenial but “musique concrete” also applies to parts of this album.

I had never heard of Aquavoice, but there have been three previous releases in the past decade. My first encounter is a positive surprise for sure. The album goes from dark to atmospheric and from minimalistic soundscapes to trance ambient, it is all well executed and sounds interesting.

 

Necroweb:

Inklusive einer CD-R hat Tadeusz Luczejko schon einige Werke veröffentlicht, und ich muss feststellen, dass ich schon einiges verpasst habe.

Als eigentliche Klangquelle benutzt dieser nämlich vorrangig Synthesizer und Computer.

Im Falle von “Grey” ist ein verdammt guter Soundtrack die Folge, der sich wohl am ehesten als spaciger Ambient umschreiben lässt und gerade deshalb Liebhaber solcher Klänge ansprechen sollte.

Der Musiker macht hierbei seine Sache wirklich gut und ruft dabei so manch träumerischen Moment hervor.

Tief versinken lässt einen zum Beispiel das spacige “Terra Incognita”, wogegen das folgende “Radiowaves” von warmer Melodieführung und Taktgegebenheit lebt.

Ganz großes Kino kommt mit “Glassgames” zum Vorschein, welches ein wehmütiges Streichinstrument parat hält und einfach nur großartig anzuhören ist.

Gelegentlich fließen Stimmen in das Geschehen ein und es sind noch weit mehr Details zu entdecken.

Egal ob Orgel, heulende Winde oder Wasserplätschern – “Grey” ist ein überaus vielseitiges Album, welches enorm Feinheiten birgt und eine entsprechende Langzeitmotivation aufzeigen kann. Immer wieder lassen sich neue Elemente entdecken und einmal in diese Welt eingetaucht, möchte man sie auch keinesfalls mehr missen. Da gilt es, gespannt zu lauschen, vermag Tadeusz Luczejko mit dieser Veröffentlichung doch einen starken Beweis seines Könnens zu präsentieren und Lust auf mehr zu verbreiten.

“Grey” wurde über das aufstrebende Label Zoharum veröffentlicht, und man passt auch perfekt in dessen Beuteschema.

Interessierte sind auf einen feinen Trip eingeladen, und wer Projekte wie Cydonia, S.E.T.I. oder auch Bad Sector mag, der dürfte hier voll auf seine Kosten kommen.

Wie fast üblich, ist natürlich auch in diesem Fall die Anzahl begrenzt, weshalb es keine Zeit mehr zu verlieren gilt.

 

Darkroom:

Tadeusz Luczejko, art director di noti festival, musicista, visual artist e ingegnere del suono, ha fondato negli ormai lontani anni '70 il gruppo artistico-musicale Pracownia Trójwymiarowych Marzen, coi quali inizia ad esibirsi e sperimentare a fondo nella musica electro, lambendone già i confini. Nel '99, assieme a Piotr Woltynski, conosciuto nello stesso ambito, fonda questo straordinario gruppo a nome Aquavoice, giunto all'ottava release, che gode del supporto di una delle più professionali etichette polacche. Per stilare un resoconto della carriera di Tadeusz non basterebbero però almeno altre tre recensioni, perché il Nostro non ha solo collaborato con i più grandi musicisti electro suoi conterranei (Tomasz Stanko, Józef Skrzek, Marek Holoniewski, Banco De Gaia, Higher Intelligence Agency, Marek Bilinski e Wojtek Konikiewicz, Robin Guthrie dei Cocteau Twins e Roksana Vikaluk), ma è stato anche insignito del prestigioso Most Starosty, quasi un Nobel polacco per gli artisti più influenti. Con tale curriculum non si può far altro che avvicinarsi a questo nuovo "Grey" col sorriso stampato sul volto. Rimasto orfano di Piotr, Tadeusz però gioca la sua carta vincente. Partorisce un disco perfetto, nel senso che non sarebbero state possibili ulteriori migliorie, una formula senza tempo, salmodica, in grado di aprire le menti. I dieci brani contenuti in questo splendido digisleeve godono di una produzione che non poteva essere più accurata. La pulizia sonora è estrema, persino per i non pochi samples, amalgamati alla perfezione nelle composizioni come raramente capita di udire. Un filo unico tratteggiato da un talento, probabilmente, innato. Provare per credere con l'highlight ambient "Radiowaves", dove estratti radiofonici (anche italiani) si sposano con una base ambient e un violoncello pungente. L'opener "S.E.T.I. Project" è ansiogena e crepuscolare. "Glassgames" inonda l'ascoltatore di onde sonore che vanno a graffiare l'anima, mentre "Child Of The Moon" è un altro straordinario esempio di electro/ambient vagamente industriale, in grado di scivolare sui corpi come un faticoso respiro. Tadeusz ha inoltre curato l'artwork, assieme al fotografo e a Marcin Bocinski, a cui ha affidato anche l'eccezionale mastering. Non ci sono parole per un opera d'arte di tale calibro. Di fronte a simili geni contemporanei non possiamo far altro che stendere il tappeto rosso, congratulandoci per la loro straordinaria, determinata e perseverante carriera. La Polonia ha il suo Klaus Schulze, e la Zoharum è al centro della scena. Immancabile.

Wywiad dla pisma "Hard Art"
Interview for the magazine "Hard Art"
- - -